• Wpisów:1419
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 08:41
  • Licznik odwiedzin:32 935 / 1988 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zatrzymaj się i zauważ, że upadam bez Ciebie.
 

 
Nie mów, że opuścił Cię przyjaciel, bo jak Cię opuścił wcale nim nie był.
 

 
Niektórych najlepiej poznaje się wtedy, gdy odchodzą.
 

 
Patrzę w lustro. Widzę czerwone od płaczu oczy, rozmazany tusz i rozczochrane włosy. Przypominam sobie, że to wszystko przez Ciebie i wybucham płaczem jak 7 letnie dziecko. Po moich policzkach spływają łzy. Łzy tęsknoty, smutku i braku Ciebie, najważniejszej części mojego życia.
 

 
Człowiek zaczyna wszystko rozumieć, kiedy ktoś strzela w niego obojętnością.
 

 
Czasem jedyną rzeczą, która pozostaje do zrobienia jest uścisnąć się ramionami, ten ostatni raz, a potem.. po prostu odejść.
 

 
Już nie chce słuchać dobrych rad i poleceń,co się ze mną stało? Nie wiem.
 

 
Ostatni dzień w którym powiedziałam, że Cię kocham.
 

 
A kumple poszli w p**du, jesteśmy sami Zastanów się, kogo nazywamy kumplami.
 

 
Patrz co się ze mną dzieje, nie poznaję samej siebie.
 

 
Dajcie mi nowe ciało, bo na obecnym nie mam już miejsca na nowe cięcia.
 

 
Jestem smutna, bo jestem gruba. Jestem gruba, bo jem. Jem, bo jestem smutna.
 

 
A rodzice nawet nie zdają sobie sprawy ile przeżyły ich dzieci.
 

 
Cała sztuka życia polega na tym, aby pogodzić się z przeszłością.
 

 
Przestałam pytać dlaczego. Nie ma na to odpowiedzi.
 

 
Najgorsze jest to, że jesteś tak blisko, a ja nie mogę nic zrobić.
  • awatar She. †: zawsze można coś zrobić, wystarczy trochę odwagi :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Czasem mam wrażenie, że lepiej będzie jak już sobie pójdę, ale nie umiem odejść bez słowa.
 

 
Przyzwyczaiłam się do sposobu, w jaki to boli.
 

 
Chce umrzeć. Czy to tak wiele?
 

 
Bez czasu, bez szans na pożegnanie.
Bez wyjaśnień, pieprzonych powodów dlaczego..
 

 
Pewnie nie wiesz, ile razy chciałam umrzeć. Przez Ciebie. Obiecywałeś, że zostaniesz na zawsze. Nie dotrzymałeś słowa, nigdy tego nie zrobiłeś. Nigdy nie potrafiłeś też przyznać się do błędu. Całą winą obarczałeś mnie, a ja jak mały potulny piesek, wszystko brałam na siebie. Przepraszałam Cię za rzeczy, które Ty zrobiłeś. Doprowadziłeś mnie do stanu, gdzie nie potrafiłam się kontrolować - Ty robiłeś to za mnie. Ale odszedłeś i skończyło się. Znowu mogę decydować o tym, co zrobię. Mogę, ale nie chcę. Brakuje mi Ciebie, egoisto..
 

 
Po drugie powiem ci znowu coś w zaufaniu: Kocham cie całym sercem, zrozum to draniu.
 

 
Życie nauczyło mnie tłumić emocje.